Na trop katalońskich szpitali, którym patronuje Kościół, a które dopuszczają się zabijania nienarodzonych, wpadła dziennikarka prawicowej gazety "ABC". Szpital Świętego Krzyża i Świętego Pawła oraz Szpital Ogólny w Granollers znalazły się na liście placówek wykonujących aborcje. W ich zarządach zasiadają kościelni dostojnicy. Z kolei w Szpitalu Świętego Jana Bożego, należącym do zakonu bonifratrów, rozdawane są pigułki wczesnoporonne RU-486.

Biskupi albo byli celowo wprowadzani w błąd, albo nie mieli pojęcia, co się wyprawia w szpitalach ze świętym w nazwie i dostojnikami kościelnymi w zarządzie - uważa Josep Maria Simón z Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Chrześcijańskich Lekarzy. Widzi dla Kościoła dwa rozwiązania: wycofać się ze szpitali, albo zapewnić sobie większy wpływ na stosowane tam praktyki.

Dyrekcje szpitali tłumaczą się, że postępują zgodnie z prawem. Od lipca w Hiszpanii każda kobieta może pozbyć się ciąży na życzenie. Zaś hiszpański Kościół nakazuje katolikom postępować zgodnie z jego nauką, nawet jeśli prowadzi to do nieposłuszeństwa obywatelskiego, zatem lekarzom czy farmaceutom, uważającym się za katolików, nie wolno przyczyniać się do zabijania nienarodzonych.

Personel wyżej wymienionych placówek, w ramach przyjętego w nich kodeksu etycznego, jest zobowiązany do obrony życia poczętego.

eMBe/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »