Zabijanie nienarodzonych ma być, od teraz dopuszczalne, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie (także psychiczne) kobiety oraz gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. Zmiana ta oznacza, że skasowane zostanie prawodawstwo zapaterystowskie, które zezwalało na zabijanie dzieci do 14. tygodnia ciąży w każdej sytuacji, a do 22 tygodnia w przypadku poważnych wad rozwojowych płodu i w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki (także nieletniej i bez zgody jej rodziców).
W każdym z tych przypadków kobieta będzie musiała mieć zgodę dwóch lekarzy pracujących poza jej własną kliniką lub szpitalem. Będzie także musiała odczekać siedem dni pomiędzy podjęciem decyzji a samą procedurą usunięcia ciąży.
Partia Ludowa wracała do władzy pod hasłami zmiany tej skandalicznej ustawy i obrony życia. Po dwóch latach, i mocnych naciskach społecznych, zaczęła realizować te zapowiedzi. Niestety zmiany, które proponuje rząd to tylko powrót do prawa sprzed Zapatero, które choć niewątpliwie lepsze od obecnego, i tak pozwalało na zabicie nawet 120 tysięcy nienarodzonych dzieci. I dlatego, choć to krok w dobrym kierunku, to trudno uznać go za wystarczający.
TPT/Tokfm.pl/Gosc Niedzielny/Rp.pl
