"Rozległy się głosy oburzenia. Jak łatwo przewidzieć, powstał rychło list otwarty, w którym największe autorytety – w tym Kora Jackowska, prof. Jan Hartman, prof. Magdalena Środa – wyrażają sprzeciw wobec indoktrynowania studentów na państwowej uczelni, począwszy już od tak sformułowanego aktu ślubowania. Ogłaszają, że to jawna dyskryminacja z powodu poglądów, i zapowiadają, że będą kibicować studentowi w ewentualnej sprawie sądowej" - daje upust swojej wyobraźni publicysta.

 

Warzecha przypomina, że było jednak inaczej. "Żadnego listu otwartego nie było, jako że ślubowanie nie dotyczyło idei chrześcijańskich ani myśli Akwinaty, tylko ideałów sztuki, humanizmu i demokracji. Tak wymyśliła sobie Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku. Reszta się zgadza: pan Gilewicz odmówił złożenia tak brzmiącego ślubowania, tłumacząc to sprzecznością z własnymi poglądami, zatem jemu z kolei odmówiono przyjęcia w poczet studentów" - pisze komentator "Rzeczpospolitej".

 

Jego zdaniem, Gilewiczowi szacunek za to, że potraktował rotę ślubowania poważnie i przejął się jej treścią.

 

"Po drugie – nie byłoby sprawy, gdyby chodziło o prywatną uczelnię (o ile oczywiście nie mielibyśmy pochwalania w rocie ślubowania totalitaryzmów.) Ale mówimy o uczelni publicznej, finansowanej także z moich pieniędzy. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni mi, po kiego grzyba przyszli graficy czy malarze mają ślubować wierność ideałom demokracji czy humanizmu? Na publicznej uczelni można ślubować wierność krajowi czy bycie dobrym Polakiem. Ale wierność ideałom humanizmu?" - zauważa Warzecha.

 

Publicysta przyznaje rację Gilewiczowi. "Humanizm można rozumieć wielorako. W potocznym znaczeniu nie ma w nim nic groźnego, ale humanizm to także mocno antyreligijny i antyklerykalny współczesny prąd myślowy" - tłumaczy.

 

"Tak więc postępowanie gdańskiej ASP to podręcznikowy przykład dyskryminacji. Grzegorzowi Gilewiczowi radzę uczelnię podać do sądu. Bywa, na szczęście, że sądy kierują się jeszcze czasem kodeksami i sprawiedliwością, a nie ideałami humanizmu" - puentuje Warzecha.

 

Całość na portalu dziennika

 

AM