W histerycznym i małym smacznym wystąpieniu Owsiak groził, że już tylko moment dzielił go od rezygnacji z zajmowania się WOŚP. Ale, cóż za ulga, koledzy i koleżanki, przekonali go, by nie odchodził. - Złożyłem rezygnację ze wszystkiego. To samo zrobiła moja żona. Cała nasza załoga powiedziała - Jurek, Dzidzia, dalej będziemy pracowali, chociaż będzie piekielnie trudno, że nie jesteśmy razem – mówił Owsiak w filmie umieszczonym na jego blogu. A tysiące maili, które miał dostać sprawiły, że zostaje. - Już byłem na zupełnym zakręcie. Przez chwilę byłem jak głupi w kosmosie. Ale wróciłem na Ziemię – powiedział.
Owsiak porównał także, w napisanym do rzecznika praw obywatelskich liście, swoich adwersarzy do komunistów i nazistów. „Traktując z ogromnym szacunkiem pani urząd i panią, jako Rzecznika Praw Obywatelskich, chciałbym poinformować, że jestem głęboko zaniepokojony standardami komunikowania się ludzi w sferze publicznej, a przede wszystkim w sferze działań i życia elit politycznych w naszym kraju (…) Piszę jako obywatel, któremu bezpardonowo zagląda się w prywatne życie. Piszę o tym także jako prezes Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która jest zalewana rzeką oszczerstw (…) Potrafię odróżnić krytykę, która jest niezbywalnym prawem osób prywatnych i instytucji w tym kraju, od oszczerstw, prowadzenia dialogu poniżenia i nienawiści pasujących do retoryki nazistowskiej i komunistycznej” - napisał odnosząc się w ten sposób do wysuwanych pod jego adresem oskarżeń ze strony prawicowych mediów i blogera Matki Kurki.
Ciekawie brzmią także zapowiedzi „niestandardowych zachowań” wobec krytyków, które mogłoby zaszkodzić odznace RPO, którą Owsiak zwrócił. - Zna mnie pani i wie, że potrafię posługiwać się także niestandardowymi zachowaniami, a jeśli już o coś walczę, to poświęcam się temu do końca - mówi Owsiak. - Nie chciałbym swoim zachowaniem zdyskredytować tak ważnego dla mnie wyróżnienia. Niech czas i działania pokażą, czy to, o co walczę, jest słuszne i czy będę jeszcze mógł w przyszłości z czystym sumieniem odebrać od pani ten medal - dodaje.
Jednym słowem strach się bać... Pytanie komu z baśki przyłoży teraz Owsiak?
TPT/Tokfm.pl
