Jak informuje forsal.pl powołując się na ,,Dziennik Gazeta Prawna", wkrótce mają pojawić się przepisy, które umożliwią przeprowadzenie ,,wielkiej czystki personalnej'' w urzędach i samorządach.
Zdaniem autorów, może to dotyczyć prawie pół miliona urzędników w Polsce. Projekt ustawy, ujednolicającej zasady zatrudniania i wynagradzania w służbie publicznej ma powstać do końca grudnia.
Projekt ma dotyczyć m. in. kwestii stanowisk kierowniczych w administracji państwowej, które miałyby być obsadzane w trybie powołania i odwołania, a nie jak dotychczas, na zasadzie konkursów. Ta ostatnia forma obejmowania stanowisk zlikwidowana została z początkiem roku w strukturach służby cywilnej. Projekt ustawy ma uregulować kwestię również w samorządach i urzędach, które nie podlegają rządowi bezpośrednio.
Serwis wylicza, w których resortach obecnie obowiązujące regulacje są stopniowo wycofywane. Jest to zarządzana przez MON Agencja Mienia Wojskowego, w której konkursy zostały zlikwidowane na początku października. W Ministerstwie Rolnictwa, w agencjach podległych ministerstwu, uczyniono podobnie.
,,Ostatnio za konkursy wziął się też Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który zamierza je zlikwidować w przypadku stanowisk kierowniczych w administracji sądowej '' - możemy przeczytać w serwisie.
''Rząd musi sprawnie organizować państwo. W urzędach pracują osoby na bardzo różnych podstawach. Nowoczesne państwo powinno działać na bardzo prostych, przejrzystych zasadach (..) Dzięki tym zmianom będzie nam łatwiej zarządzać krajem, a przed ich wprowadzeniem nie zamierzamy się uginać''
- skomentowała na konferencji zorganizowanej w KPRM Beata Kempa, która będzie współpracować przy tworzeniu przepisów.
Nowe regulacje, które niebawem mają nabrać realnego kształtu ustawy, nie podobają się profesorowi Walerianowi Sanetrze, byłemu sędziemu Sądu Najwyższego, specjaliście prawa pracy.
''To jest granda i zamach na całą administracje tworzonymi przepisami (..) Nie umawialiśmy się w konstytucji na dzielenie łupów po wygranej, ale na apolityczną administrację '' - skomentował sędzia.
Nie ma się co dziwić takim komentarzom, wszak ,,nadzwyczajna kasta ludzi'' mogła jeszcze ponad rok temu przyjmować za pewnik, że stary i wypróbowany porządek rozdzielania stanowisk nie zostanie tak szybko poddany weryfikacji.
Tymczasem ,,nic nie może przecież wiecznie trwać'' jak śpiewała niezapomniana Anna Jantar, i z pewnymi niedogodnościami trzeba się będzie pogodzić.
LDD/forsal.pl/DGP/Fronda.pl
