Głaz z tablicą pamiątkową poświęconą Herlingowi-Grudzińskiemu stanął w centrum Jercewa, obok pomnika ofiar łagru. Upamiętnienie polskiego pisarza było częścią obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W uroczystości wzięła udział córka pisarza – Marta, która przyznała, że nigdy nie spodziewała się, iż doczeka czasów, gdy możliwe będzie odsłonięcie pomnika ojca w Jercewie.

Herlinga-Grudzińskiego wtrącono do obozu w Jercewie (ok 800 km na północny wschód od Moskwy) jako przywódcę założonej w październiku 1939 r Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN), jednej z pierwszych polskich organizacji konspiracyjnych. W marcu 1940 roku został zatrzymany przez NKWD w Grodnie i oskarżony o szpiegostwo. Skazano go na pięć lat łagru.

Następnie przez więzienia w Witebsku, Leningradzie i Wołogdzie trafił do Jercewa. Wolność odzyskał po głodówce protestacyjnej, na mocy układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 roku, przywracającego stosunki dyplomatyczne między dwoma państwami, zerwane po agresji ZSRR na Polskę. Po wyjściu z obozu przyłączył się do armii generała Władysława Andersa. Walczył m.in. pod Monte Cassino.

W ceremonii uczestniczyli też m.in.: wicegubernator obwodu archangielskiego Jelena Kudriaszowa, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego RP Tomasz Merta oraz polski ambasador w Federacji Rosyjskiej Jerzy Bahr. Pomnik jest inicjatywą Instytutu Polskiego w Petersburgu oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. W tym roku przypada 90. rocznica urodzin pisarza.

 

MM/Kresy.pl/Kurierwilenski.lt

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »