W najnowszym wywiadzie dla portalu naTemat.pl Hartman (mówienie o nim per profesor obraża godność innych, normalnych profesorów) przekonuje, że katecheza dewastuje umysły dzieci. - Bardziej poważny problem w przedszkolach to przymus religijny. Dzieci na lekcjach religii są demoralizowane. Wmawia się im, że mają dwie matki, że wisi nad nimi jakiś Anioł Stróż. To są dopiero dewastujące treści – oznajmia.

Hartman nie widzi także problemu w tym, że chłopców przebiera się w sukienki. To dla niego norma. - Przede wszystkim nie ma nic złego w tym, że chłopiec ubiera się w sukienkę. Przecież dziewczynki chodzę w spodniach – przekonuje.

W wywiadzie nie zabrakło także uwag na temat ideologii gender i debaty o niej. - To jest teatr: jedni coś wymyślą, drudzy odpowiedzą jeszcze ostrzej. Widzę też tutaj aspekt etyczny. Dla mnie jest czymś etycznie wstrętnym wymyślanie kolejnych postaci diabła: po Żydach, liberałach i kosmopolitach teraz jest gender – podkreśla.

TPT/NaTemat.pl