- Musimy w tej sytuacji wszcząć postępowanie wyjaśniające, czy też kontrolne, bo on jest po prostu nielegalny. Nawiasem mówiąc, wszyscy już wiedzą, że zrobiono wielką krzywdę Lechowi Kaczyńskiemu, bo on tam jest w ogóle do siebie niepodobny, w ogóle jest to, no, nieładne. I myślę, że dzięki temu, że podejmiemy te działania kontrolne, że to zostanie wymienione na coś rzeczywiście dobrego i trwałego. Tak, jak mówię, jak to zachowa… - mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz na antenie Radia Zet odnosząc się do postawionego "głazu" z tablicą pamiątkową poświęconą śp. Lechowi Kaczyńskiemu.

- To jest po pierwsze budynek wojewody, my tam mamy bardzo niewielki udział i w zasadzie wszystko jest od wojewody, mam na myśli ochrona, stołówka, wszystkie takie rzeczy użytecznością są organizowane przez wojewodę. Natomiast wszyscy dobrze też wiedzą, i zdaje się, że to powiedział Jarosław Kaczyński, że urzędował Lech Kaczyński na Miodowej, a nie tam, gdzie jest tak zwany ratusz, bo ratusza tak naprawdę Warszawa nie ma, bo tam jest odrestaurowany, na Placu Teatralnym, tam był kiedyś przed wojną ratusz, tam jest bank. Także generalnie są inicjatorzy, którzy wnioskują i myślę, że tu jest zresztą napisane, że… - mówiła prezydent Warszawy

Pytana, czy zadzwoni na policję, albo czy poprosi o asystę przy usuwaniu głazu, mówi:

-(...) my działamy tak, jak wobec każdej nielegalnie postawionego obiektu, czyli najpierw jest kontrola konserwatora i potem zalecenia, także normalnie taką samą procedurę, jak wobec innych, jak to się mówi, nie może być, że wojewodzie więcej wolno niż zwykłemu obywatelowi i w związku z tym tak będziemy postępować w każdej sytuacji. - stwierdza

- Pytanie jest gdzie, prawda, gdzie ten pomnik, bo tam oczywiście nie ma miejsca. Jeżeli ja swego czasu odmówiłam Igorowi Miturajowi, o czym wielokrotnie mówiłam pomnika papieża, jeżeli nie został przywrócony pomnik Hoovera, który stał tam przed wojną, no to znaczy, że rzeczywiście iluś tam po sobie następujących konserwatorów uważa, że to jest ten trakt już zamknięty. - dodaje.

- No to znaczy, że odbierze uprawnienia stołecznemu konserwatorowi i będzie odpowiedzialny za kompletne zepsucie architektoniczne Krakowskiego Przedmieścia. Mnie chodzi o to żeby to nie był mój konserwator odpowiedzialny przede wszystkim, żebym ja nie była za to odpowiedzialna.- stwierdza wiceprzewodnicząca Platformy, zapominając, że właśnie powstał na Starówce obrzydliwy nowy budynek, psujący architektonicznie krajobraz.

- Ja myślę, że Jarosław Kaczyński goni już w piętkę, to znaczy, reprezentuje sobą coraz większy element powiedziałabym nienawiści. Nie zajmuje go w ogóle to, co się dzieje aktualnie dlatego poruczył w Polsce, w tym sensie, że poruczył to w jakimś sensie premier, oczywiście ona musi się pewnie konsultować z nim we wszystkich sprawach, natomiast on się zajmuje tylko i wyłącznie zemstą i nienawiścią. I tak, ci, którzy słuchali to widzieli, no nie wiem, to już jest pytanie raczej dla psychologa, dlaczego on tak działa. Ja uważam, tak jak powiedziałam w ostatnim wywiadzie, że ma jakieś poczucie winy względem brata, nie wiem na czym ono dokładnie polega, ale generalnie rzecz biorąc chce zrzucić tą, swoje poczucie winy na innych i będzie to robił konsekwentnie. Ale ja chcę powiedzieć też, że na tym się nie skończy, bo on będzie miał zawsze w sobie to poczucie winy i będzie skalował to wszystko. - analizuje Gronkiewicz- Waltz

- Myślę, że prezydent Duda coraz bardziej sobie zdaje z tego sprawę, że dalej się na nienawiści nie pojedzie i że nie będzie miał szansy na reelekcję. Ja twierdzę, po tym, jak oglądałam obraz, jak Jarosław Kaczyński się do niego odniósł, że mu ledwo rękę podał, tam przy tym pomniku, że już podjął decyzję Jarosław Kaczyński, że prezydent Duda nie będzie przez niego popierany na kolejną kadencję, wymieni go na kogoś innego, który będzie bardziej uległy i myślę, że prezydent Duda przez tą swoją uległość w zakresie Trybunału Konstytucyjnego to zaprzysiężenie sędziów w nocy, no po prostu sobie sytuację pogorszył, bo pamiętajmy, że Jarosław Kaczyński nie lubi ludzi słabych. On lubi ludzi mocnych i dlatego nic nie wskazuje na to żeby mógł go zawnioskować na reelekcję. - dodaje

kz/radiozet.pl