Eliasz II określił aborcję „haniebnym zabiciem niewinnej osoby ludzkiej popełnionym z intencji i decyzji rodziców”. Patriarcha zaznaczył, że uczestnikiem tej zbrodni jest także lekarz. - Bezlitosna rzeź dzieci trwa nadal, i nikt, ani społeczeństwo ani państwo nie chce jej zastopować – podkreślał Eliasz II. Do rodziców, którzy chcą zabić swoje dziecko z przyczyn ekonomicznych patriarcha apelował, by odstąpili od tego zamiaru i oddali dziecko Kościołowi, który wychowa je i wykształci.
W odpowiedzi premier zaznaczył, że władze rozważą taką możliwość. Trudno jednak było dostrzec w jego słowach determinację. Zarówno on, jak i jego ministrowie opowiadają się za ograniczeniem aborcji z powodu nieodpowiedniej płci, ale nie opowiadają się za całkowitym zastopowaniem zabijania. Warto jednak docenić i to, że zauważają, że nad sprawą warto debatować.
TPT/LSN
