To będzie trzeci proces karny współzałożyciela Art-B. 
Jak informuje "GW" do oszustwa miało dojść na przełomie 2013 i 2014 r. Jego ofiarą padła szwajcarska spółka Vectronix. Bogusław B., podszywając się pod dyrektora francuskiej grupy kapitałowej Safran, której Vectronix jest spółką zależną, nakłonił szefa Vectronixu do przelania pieniędzy na poufną transakcję. 
 
Okazuje się, że "przelewów było kilkanaście, łącznie na 9,1 mln euro. Po odkryciu oszustwa dyrektor szwajcarskiej spółki zaalarmował banki, ale udało się zablokować tylko 2,7 mln euro, które niedawno przelano na konto w Polsce. Właśnie wędrówką tej kwoty zainteresowała się polska prokuratura i oskarżyła B. o pranie pieniędzy".
 
Oczywiście Szpicbródka B. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że pieniądze dostał od izraelskiego obywatela Meira Brandwaimana jako spłatę długu za rozliczenia w ramach Art-B.
 
mm/Gazeta Wyborcza