- Zasadniczo mamy dość jedzenia. Problemem jest jego przyjęcie i magazynowanie – twierdzi haitański koordynator ds. żywności, Michael Chancy. - Problem w tym, że wszystko przybyło w nieładzie, jest dużo jedzenia i nie mamy dokładnego inwentarza – dodaje.
Jego zdaniem dużym problemem przy rozprowadzaniu żywności jest brak gwarancji bezpieczeństwa, bo policja jest przeciążona i nie może zapewnić ochrony konwojom humanitarnym. Dodał też, że mimo tych problemów w niedzielę rozdano 73 tys. paczek z pomocą.
Rząd Haiti wprowadził stan wyjątkowy, który ma potrwać do końca stycznia.
sks/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

