Co łączy Angelinę Jolie, Billa Gatesa i Avril Lavigne? Celebryci przeznaczają część swojego majątku na finansowanie kampanii aborcyjnych i przeciw rodzinie.

W niezwykłym czasie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia wielu ludzi odczuwa potrzebę wsparcia organizacji charytatywnych. Jak na ironię, wielu bogatych celebrytów wspiera te inicjatywy, które mają na celu osłabić Bożonarodzeniowe orędzie poprzez promowanie działań destrukcyjnych dla życia i rodziny.

Kilka tygodni temu pisaliśmy, że miliarder George Soros przekaże 100 milionów dolarów dla Human Right Watch, jednej z największych na świecie organizacji promujących homoseksualizm i aborcję.

Human Right Watch cieszy się także szczodrością takich "gwiazdek" jak Angelina Jolie, Brad Pitt czy raper Kanye West.

Inną prominentną organizacją charytatywną jest Amnesty International, która w 1997 roku oświadczyła, że częścią jej polityki będzie depenalizacja aborcji i bronienie dostępu kobiet do tego procederu. Do AI regularnie spływają pieniądze z kont Robina Williamsa, Alana Rickmana, Avril Lavigne, Chevy Chase'a, Jennifer Lopez, Keiry Knightley, Johna Cleese'a, Joaquina Phoenixa, Richarda Gere, Ala Pacino, Nicolasa Cage'a oraz od zespołów Green Day, Coldplay i wielu innych.

Rights Campaign, największą w USA organizację walczącą o prawa homoseksualistów, wspiera z koeli Anne Hathaway, Sarah Jessica Parker, Rosie O’Donnell.

Nie tylko gwiazdy Hollywood popierają aborcyjne, antyrodzinne kampanie. Według Foundation Search, sam Bill Gates w 2009 roku przeznaczył 2,7 mld dolarów na organizacje promujące kontrolę urodzeń.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »