Podczas swojego agresji na Ukrainę Rosjanie mordują, torturują, gwałcą i okradają Ukraińców. Każdy normalny człowiek jest zszokowany zachowaniem Rosjan. Sami Rosjanie zapewne nie są tym zszokowani, bo takie praktyki jak gwałcenie, szantażowanie i okradanie podwładnych to codzienność rosyjskiej armii.
Gazeta.ru to jeden z najpopularniejszych rosyjskich portali informacyjnych. Na łamach tego portalu Jewgienij Odincow w opublikowanym 27 września 2021 artykule „Zgwałcili mnie mopem. Dwa oddziały specjalne GRU zatrzymane za znęcanie się nad podwładnymi" opisał jak to „na Terytorium Chabarowskim prowadzone jest śledztwo przeciwko dwóm szefom jednostki wojskowej sił specjalnych GRU", czyli rosyjskiego wywiadu wojskowego – czyli elity rosyjskich sił zbrojnych. Dowódców z GRU „podejrzewa się o nadużycie stanowiska i akty przemocy o charakterze seksualnym wobec podwładnych. Obrońcy praw człowieka uważają, że co najmniej 20 żołnierzy może stać się ofiarami nadużyć".
Z artykułu na jednym z najpopularniejszych rosyjskich portali informacyjnych wynika, że „21 września Wojskowy Departament Śledczy Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej dla garnizonu Ussuriysk wszczął sprawę karną przeciwko dwóm oficerom — dowódcy 78. oddzielnej kompanii sił specjalnych (ORSpN) 14. brygady Zarządu Głównego majorowi Sztabu Generalnego Olegowi Panovi i jego zastępcy kapitanowi Aleksandrowi Eruszewiczowi. Są oni oskarżeni na podstawie art. 286 (nadużycie władzy) oraz art. 132 (gwałtowne akty natury seksualnej)". Za przestępstwa te dowódcom grozi kara „pozbawienia wolności do lat dziesięciu".
O sprawie jako pierwszy poinformował rosyjski portal Gulagu.net. Gazeta.ru informuje, że „z fragmentu wewnętrznego dokumentu sprawy karnej, który został opublikowany na stronie internetowej organizacji przez obrońcę praw człowieka Władimira Osechkina, wynika, że 6 stycznia 2021 r. Panov użył przemocy fizycznej wobec jednego z szeregowych. Następnie major, po zawarciu wstępnej umowy z Jeruszewiczem, powiedział sanitariuszowi, aby dał nagiemu żołnierzowi lewatywę z wodą i zmusił go do przykucnięcia, przez co wraz z wodą wyszedł kał. Potem Panov rzeczywiście znęcał się nad szeregowym: kazał mu położyć się na stole z opuszczonym brzuchem i zgwałcić go kijem do mopa, na który nałożono prezerwatywę. Eruszewicz sfilmował to, co się działo przed kamerą".
Opisywane przez jeden z najpopularniejszych rosyjskich portali informacyjnych śledztwo „wykazało również, że w sierpniu 2020 roku Panov, prowadząc rozmowę edukacyjną z innymi szeregowymi i kapralem, również groził aktami przemocy o charakterze seksualnym z użyciem mopa — wprowadzeniem rączki, na której znajdowała się rękawicę medyczną, do odbytu ofiar".
Gazeta. Ru informuje również, że „na poligonie Puszkina między 8 a 16 grudnia ubiegłego roku. Panov, niezadowolony z odmowy przez szeregowego przekazania pieniędzy na „potrzeby firmy", kazał mu rozebrać się do naga i pobić. Następnie major związał ręce żołnierzowi i unieruchomił je tak, że szeregowiec został unieruchomiony w pozycji stojącej z wyciągniętymi do góry rękami. W tym czasie Panov nadal bił żołnierza gałęzią, obrażał go i groził, że za pomocą zszywacza budowlanego, który był w jego rękach, przyszpili penis żołnierza do drzewa".
Sprawy przeciwko dowódcom rosyjskiej armii wszczęto dopiero po roku, po tym, jak rosyjskiej armii nie udało się dalej ukrywać gwałtów dokonywanych przez rosyjskich dowódców na rosyjskich żołnierzach.
Jeden z najpopularniejszych rosyjskich portali informacyjnych informuje, że „kierownictwo jednostki wojskowej i 14. brygady przez długi czas próbowało ukryć fakt, że tak straszne i haniebne zbrodnie zostały popełnione na rzecz wojska. Wszczęcie spraw stało się możliwe dzięki temu, że poborowi żołnierze zostali zwolnieni i mogli swobodnie zeznawać".
Z rosyjskiego portalu można się dowiedzieć, że „w wyniku działań Panowa ucierpiało ponad 20 osób, a sprawa karna opierała się na przypadkach, które zostały potwierdzone przez sądowe badania lekarskie".
Oskarżony rosyjskie dowódca„34-letni Panow to pochodzący z Moskwy, absolwent Wojskowego Instytutu Elektroniki w Czerepowcu". Sadysta został „powołany do Sił Zbrojnych Rosji w 2003 roku, a w 2010 roku podpisał umowa na okres 10 lat. Ma żonę i troje dzieci. 31-letni Eruszewicz z Omska został powołany do służby w 2008 roku, kształcił się w nowosybirskim oddziale Akademii Wojsk Połączonych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, jego kontrakt obowiązuje od 2017 do 2022 roku. Kapitan jest żonaty i ma dziecko".
Jan Bodakowski
