W środę wieczorem o wysłaniu tego właśnie utworu na konkurs zdecydowali telewidzowie i jury w Gruzji. Piosenkę w stylu disco wykonuje zespół "Stefane&3G" - solista Stefane i chórek trzech dziewcząt.
Piosenkarz, który jest też współautorem piosenki, przyznaje, że tytuł zawiera swoistą grę słów. Aluzja do rosyjskiego premiera Władimira Putina wydaje się być oczywistą. Producent Kacha Ciskaridze dodaje: - Myślę, że wszyscy zrozumieją, co chcemy powiedzieć.
Gruzińska telewizja państwowa zaprzecza, by chodziło o przesłanie polityczne. - To tylko śmieszna piosenka disco. Nie chcemy skandalu - zapewnia Natia Uznadze z Programu 1. Warto też zaznaczyć, że regulamin Eurowizji zabrania tekstów, wystąpień i gestów o charakterze politycznym. No to mamy hit na lato! „Put in, we don't wonna put in".
[video:http://www.youtube.com/watch?v=hFNhniZl0yw'/>
JaLu/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
