- Mafia żyła i żyć będzie. Ponieważ konflikty między mafiami, bandami są rozstrzygane przy pomocy broni i bomb, to co pewien czas będzie głośno od wybuchów, detonacji i strzałów. Co pewien czas będzie ginęło więcej ludzi niż przeciętnie. Trzeba pamiętać o tym, że ta wojna toczy się cały czas. Trzeba pamiętać o tym, że na co dzień przebiega ona w sposób ukryty, taki gdzie opinia publiczna nie dowiaduje się o tym, że ktoś np. zginął w wypadku, czy został postrzelony.
Gdy gang jest zdeterminowany napięciami, dokonuje swoich zamachów bądź egzekucji w miejscach publicznych to wtedy dowiadujemy się, że są jakieś zdarzenia na tym tle. To, że będzie spokój jest złudzeniem, któremu ulega opinia publiczna pod wpływem sugestii policji, która wypuszcza informacje, że mafia zaprzestała porachunków. Nawet gdy mafia rozpoczyna negocjacje przy stole, to i on w pewnym momencie może wylecieć w powietrze – podkreśla Jachowicz.
„Od kilkunastu miesięcy do „Gazety Wrocławskiej” docierały nieoficjalne informacje o grupach przestępczych, które - po latach spokoju - odbudowują swoją siłę i wpływy w mieście. Mają być bardziej bezwzględne, brutalne i znacznie lepiej uzbrojone niż te, o działalności których media rozpisywały się jeszcze kilkanaście lat temu” - pisała o piątkowej strzelanine w „Gazecie Wrocławskiej”.
Jeśli państwo słabnie, niewyjaśniona afera goni kolejną aferę, to i grupy przestępcze w tym chaosie rosną w siłę i jak informuje w „Gazecie Wrocławskiej” odbudowują swoje wpływy w mieście. Czytam to z niepokojem, bo nie można czekać z założonymi rękami, aż jakaś przypadkowa osoba przypłaci śmiercią kolejną publiczną strzelaninę gangów. Panowie politycy, ministrowie, samorządowcy, lokalni włodarze, przecież Polacy chcą żyć w bezpiecznym, a nie brutalnym kraju, i nie tylko dlatego, że ciężko pracują i płacą podatki. Takie są standardy państwa. Troszczcie się o obywateli, a nie partyjne wpływy, swoje posady i piar. Nie miejsca dla władzy bez odpowiedzialności za dobrze funkcjonujące państwo i tych, którzy powierzyli jej swój los.
Jarosław Wroblewski

