We wtorek odbyło się pierwsze posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Określono na nim zadania, jakimi się zajmie i wybrano jego zarząd. Na czele ciała stanął Antoni Macierewicz. Prezydium składa się z dziewięciu osób, więc poza Macierewiczem w jego skład weszli m.in. Zbigniew Romaszewski i Jarosław Zieliński.
- Mamy wielką świadomość obowiązku, jaki wzięliśmy na siebie. Ale i konieczność - powiedział po spotkaniu przewodniczący zespołu. - Dziękuję też mediom. Nie bylibyśmy zapewne tak daleko, gdyby nie media. Dziękuję też tym wszystkim, którzy w internecie analizują tę katastrofę – dodał Macierewicz.
Skąd pomysł utworzenia zespołu? - Boję się, że posłowie i senatorowie nie stanęli na wysokości zdania. Dobrze byłoby wspomóc i zmobilizować organy zajmujące się śledztwem – wyjaśniał Macierewicz. - Wszystkie dotychczasowe próby zawiodły. Zespół jest kolejną próbą; liczę, że się powiedzie. Chcemy się starać – dodał.
Jak będą wyglądały prace zespołu? - Chcemy zacząć od świadków, którzy byli na miejscu katastrofy i mogą coś o tym powiedzieć. Ważni będą też eksperci, którzy znają się na temacie – przedstawił Macierewicz.
Zespół ds. zbadania katastrofy smoleńskiej został powołany z inicjatywy PiS. Choć mogą do niego należeć posłowie innych partii, do tej pory zapisali się do niego jedynie parlamentarzyści PiS.
eMBe/TVN24
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

