Gdy usłyszałem ten ryk radości po losowaniu naszej grupy, pomyślałem, że mamy niewyobrażalny fart. Nie trafiliśmy ani na Włochów, ani na Hiszpanów, ani na Anglików, Niemców czy Holendrów. Jednak po chwili namysłu zdałem sobie sprawę, że teraz, pisząc kolokwialnie, mamy dopiero przerąbane. A najbardziej przerąbane mają działacze PZPN-u ( choć ci są jak bumerang, który zawsze powraca) i trener Smuda. Wiele osób już zauważa, że nie wyjście z naszej grupy będzie kompromitacją. Podejrzewam, że Smuda, który wie jaki jest stan naszej miernej drużyny narodowej, marzył o grupie śmierci, która usprawiedliwiałaby naszą notorycznie słabą formę. Teraz jednak nie będzie wymówki, że trafiliśmy na potęgi futbolu.  


Z drugiej strony nie można zapominać, że Rosja jest naprawdę porządną drużyną, prowadzoną przez słynnego Dicka Advokata, który nie tylko trzy lata temu doprowadził Zenit St. Petersburg do zdobycia Pucharu UEFA, ale również razem z Koreą Południową pokonał nas w rzekomo słabej grupie na mundialu w 2002 roku. Wówczas również mówiliśmy o wielkim szczęściu, że trafiliśmy na słabe USA i Koree Południową oraz silną Portugalię, z którą wyjdziemy z grupy. Pamiętamy jak to się dla nas i Portugalii skończyło. Nie uważam, że powinno się lekceważyć Grecji, która mimo tego, że wyszła ze słabej grupy eliminacyjnej, zawsze potrafi być groźnym i nieprzewidywalnym rywalem. Nie zapominajmy, że Grecja niespodziewanie sięgnęła po trofeum na mistrzostwach Europy w 2004 roku. Czechy również nie należą do ogona europejskiego futbolu. W końcu drużyna ta wyszła z grupy razem z Hiszpanią, ale zostawiając za sobą silną Szkocję. Czechy nie są już złotą drużyną z połowy lat 90-tych, ale gra w niej kilku naprawdę niezłych zawodników z potężnych lig europejskich. Polska w rankingu FIFA najmuje 66 miejsce, Grecja 14, Rosja 12 a Czechy na 33.


Nie powinniśmy więc skakać z radości z powodu losowania. Mamy grupę marzeń, bowiem pozwala ona mieć marzenia na wyjście z niej podczas turnieju. Jednak drużyna, która ledwo sobie radzi ze średniakami europejskimi nie powinna cieszyć się z bycia w grupie z Rosją czy Czechami. Jest to niewyobrażalna buta w stylu działaczy PZPN-u. Oby za pół roku ten balon nie pękł już w meczu otwarcia.


Łukasz Adamski