Schmitza aresztowano tydzień temu w Auckland na prośbę amerykańskiego FBI. USA złożyły już wniosek o jego ekstradycję. Schmitz, który jest milionerem, został oskarżony o piractwo i naruszenie praw autorskich. Jego bardzo popularna strona Megaupload.com służyła do wymiany filmów, seriali, muzyki i innych plików przez internautów. FBI oraz amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości oświadczyły we wspólnym komunikacie, że chodzi o "jedną z największych spraw za zakresu łamania praw autorskich, jakie kiedykolwiek miały miejsce w USA".



Na stronach FBI możemy przeczytać, że działania Megaupload przyniosły pół miliarda dolarów strat dla właścicieli praw autorskich. Hakerzy Anonymous ogłosili na Twitterze, że w odwecie zablokowali strony internetowe FBI, ministerstwa sprawiedliwości oraz koncernu muzycznego Universal. Zamknięcie Megaupload.com zbiegło się z przygotowaniem w Izbie Reprezentantów ustawy „o wstrzymaniu piractwa internetowego”.  W USA obrońcy wolności w sieci przekonują, że chociaż jest ona wymierzona w zagraniczne portale, to może być wykorzystywana do narzucania restrykcji również portalom amerykańskim, jak Google, Facebook i eBay. Teraz zdaniem prawników, procedura ekstardycyjna Schmitza może potrwać wiele miesięcy. W USA grozi mu kara do… 20 lat więzienia.



Ł.A/TVN24/CNN