Premier Grecji Aleksis Tsipras chce doprowadzić do uzyskania reparacji wojennych od Niemiec na kwotę nawet 270 mld euro. Na tyle zostały obliczone straty Grecji w czasie II Wojny Światowej. Okazją do zaprezentownia stanowiska w sprawie odszkodowań były uroczyste obchody rocznicy masakry, kóra miała miejsce w Kommeno 16 sierpnia 1943 r. Niemcy zamordowali tam 317 cywilów.
,,..Po raz pierwszy mamy narodową strategię w celu uzyskania reparacji(…) Grecja zrobi wszystko, co konieczne na poziomie dyplomatycznym, a jeśli będzie trzeba, to również prawnym'' – podkreślił premier Grecji.
Specjalna komisja ds. reparacji wojennych ustaliła w swoim raporcie, że Grecji należy się od Niemiec kwota 269,5 mld euro. Rok wcześniej grecki rząd szacował poniesione w straty na sumę 278,7 mld euro. Do kwoty wliczono także wymuszoną w 1942 roku przez okupantów pożyczkę, szacowną obecnie na 10 mld euro.
Reparacje wojenne są wciąż ważkim dla Grecji tematem, a zwłaszcza od 2010 roku, gdy wielki kryzys gospodarczy zaczął być szczególnie dotkliwy dla Greków. Ujawniono wtedy, że prawdziwy dług publiczny to aż 130 proc. PKB i wynosi on blisko 320 mld euro.
Zdaniem niemieckiego rządu, kwestia odszkodowań wojennych jest już załatwiona z Grecją, tak w sensie prawnym jak i politycznym. Niemcy powołują się na podpisaną w 1960 roku dwustronną umowę, zgodnie z którą RFN wypłaciła Grecji 115 mln ówczesnych marek niemieckich tytułem zadośćuczynienia.
Jak podaje AFP, wyliczona ostatecznie kwota, jaką Grecja chce wyegzekwować od Niemiec wystarczyłaby na pokrycie prawie całego greckiego zadłużenia.
Źródło: AFP
L. D
