Graś publikację zdjęca nazwał obrzydliwością i wezwał redakcję tygodnika do przedstawienia autora zdjęcia, a także jego oryginału. Jak powiedział przeglądał zdjęcia agencji prasowych z tych chwil i nigdzie nie widział podobnych emocji do przedstawionych na okładce "W sieci".
"Pamiętam emocje i nie przypominam sobie takiego wyrazu twarzy premiera ani takich gestów. Pamiętam to przerażenie, smutek, żal, na pewno nie było miejsca na radość" - powiedział w TVP.
Odniósł się także do do pytań o możliwość radosnego zachowania premiera w w dniu katastrofy: "To są brednie. Nie bardzo nawet wiem, jak komentować takie insynuacje, że premier polskiego rządu w obecności Putina, dziennikarzy cieszył się, że zginęło 96 Polaków, w tym jego przyjaciele. Stałem obok nich, wiem, co wszyscy przeżywaliśmy."
ToR/gazeta.pl
