Gra Google`a: Zbombarduj sobie Gazę! - zdjęcie
05.08.14, 09:23fot. YouTube

Gra Google`a: Zbombarduj sobie Gazę!

8

"Gra polega na naprowadzeniu izraelskich samolotów wojskowych na domy, w których ukrywają się bojownicy Hamasu. W tych samych domach widać uśmiechniętych cywilów, z których wielu trzyma na rękach dzieci" - pisze portal rp.pl.

Co znamienne, gra Googla jest już dostępna od miesiąca, czyli od momentu wybuchu konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wielu użytkowników komentowało grę z oburzeniem: "To jest pogwałcenie praw człowieka. Moi bracia i siostry giną w Gazie " - napisał jeden z użytkowników. "Proszę to wycofać ze sprzedaży. Ta gra jest obraźliwa" - zażądał inny; "Ktokolwiek jest autorem tej gry, brak mu ludzkich uczuć" - uważa kolejny użytkownik.

Google posiada w swojej kolekcji kilka gier, których akcha dzieje się właśnie wokół konfliktu izraelsko-palestyńskiego. "Izrael Under Attack" (Izrael jest atakowany) wciąż jest dostępny w sklepie Google Play. Jej twórcy pytają: "Izrael jest atakowany. Czy możesz mu pomóc w walce z Hamasem?".

Chris Doyle, dyrektor Council for Arab-British Understanding, powiedział brytyjskiemu dziennikowi "The Telegraph", że takie gry gloryfikują przemoc i infekują najmłodsze pokolenia, infantylizując straszny konflikt, który pochłonął życie tysięcy ludzi. - To budzi poważne pytania o standardy etyczne firmy Google - dodaje Doyle.

mod/rp.pl

Komentarze (8):

anonim2014.08.5 9:53
Super, to firma Google (czyli ktoś z jej pracowników) przygotował tę grę? Czy wisi w sklepie z aplikacjami (co za maszkara słowna, ale na Frondzie nie wolno pisać np. appstore i odmieniać przez przypadki tegoż), bo wisi?
anonim2014.08.5 9:55
@pettersolberg Możliwe, że na Frondzie nie wiedzą, na jakich zasadach powstają i są dystrybuowane gry na androida. Nie zmienia to faktu, że jednak Google je zatwierdza i czegoś takiego absolutnie nie powinien puścić do sprzedaży.
anonim2014.08.5 10:06
@PawelBro Google sprawdza wszystko. Mi kiedyś zatrzymano opłacona reklamę sklepu za to, że sprzedawałem koszulki z napisem JESTEM HOMOFOBEM. Kiedy zapytałem o podstawę dowiedziałem się, że nawołuję do nietolerancji itp. Powiedziałem, że ja po prostu odczuwam nieuzasadniony strach przed nietolerancyjnymi ludźmi i pogroziłem sądem - reklama poszła. A tu możesz zabijać dzieciaki i jest ok.
anonim2014.08.5 10:07
Przedmówcy mają rację - Google oczywiście autorem gry nie jest, natomiast jest skandalem, że do tej pory nie została ona usunięta ze sklepu.
anonim2014.08.5 10:18
Google to nie Apple, weryfikacja aplikacji wygląda zupełnie inaczej, więc nie piszcie "google wszystko sprawdza". Polecam samemu spróbować coś wrzucić do ich sklepu.
anonim2014.08.5 10:31
Hmmm... 1. Google ogólnie nie produkuje gier. Ta gra nie jest produktem Google, jest jedynie wydawana na ich platformie (twórca, z tego co udało mi się znaleźć, to PLAYFTW, ale nie udało mi się nic o nich dowiedzieć). 2. Google nie prowadzi takiej polityki jak Apple, które sprawdza dokładnie każdy program przed wypuszczeniem. W przypadku Google, nie wiem czy oni w ogóle patrzą na gry - wydają się reagować tylko po wydaniu. 3. W momencie publikacji powyższego artykułu, gra już nie była dostępna - Google zareagował błyskawicznie na artykuł brytyjskiego The Telegraph, na podstawie którego rp.pl opublikowała swój tekst. Czasem warto sprawdzić źródła, bo w tej branży działania są często błyskawiczne. 4. Wreszcie, sama gra. Nie sposób w nią teraz zagrać, a nagrań na YouTube praktycznie nie ma (udało mi się znaleźć tylko jedno, siedmio-sekundowe), więc nie wiem jak dokładnie wyglądała rozgrywka. Ale, na podstawie tego co widać w tym nagraniu, a nawet na samym zdjęciu w tym artykule, widać wyraźnie że gra nie gloryfikuje zabijania, a wręcz przeciwnie - używa zabijania aby wykazać niemoralność całej akcji Izraela (może dlatego taka głośna i natychmiastowa reakcja?). Ponieważ broń gracza ma pewien promień rażenia (dokładniej, niszczy cały budynek), nie sposób zabić terrorysty bez zabicia cywili. Zabijanie cywili zaś sprawia że wskaźnik "rage" (gniew - czy chodzi o gniew Palestyńczyków, czy światowej opinii, tego nie wiem) rośnie. Z tego co przeczytałem gdzie indziej, kiedy już wskaźnik osiągnie maksimum, gra się kończy, a na ekranie końcowym, dwóch "smutnych" urzędasów w garniturach podlicza gracza punkty. Nie ma możliwości zwycięstwa jako takiego - przeciwnie, przegrana jest nieunikniona. Przesłanie powinno być jasne - działania Izraela są bezmyślną reakcją zimnego aparatu biurokracji który nie rozumie że terroru nie da się pokonać bombardowaniem. W podsumowaniu - cała reakcja światowej opinii (w tym Frondy, bezmyślnie powtarzającej po innych) to totalna wtopa. Ale może właśnie nie - może, jak zasugerowałem powyżej, reakcja wynika nie z altruizmu, ale z obawy że ucierpi wizerunek Izraela?
anonim2014.08.5 13:47
@Jakub Majewski Twój komentarz jest lepszy niż ten artykuł, mod powinien oddać Ci wierszówkę.
anonim2014.08.5 18:52
@Jakub Majewski: Dzięki za info, wiele wyjaśnia!