Syn pani Barbary ma dziś 40 lat. Jego mózg przestał funkcjonować, gdy miał 16 lat. Krzysztof cierpi na podostre stwardniające zapalenie mózgu (SSPE) – nieuleczalne i bardzo rzadkie powikłanie po przebytej w przedszkolu odrze. Jest uzależniony od opiekujących się nim rodziców, którzy swoje mieszkanie na warszawskich Bielanach zmienili w domowe hospicjum.

– Opowiedziałam o nas mediom, bo nie wierzę, że pisma do urzędników i procesy sądowe nam pomogą – powiedziała „Rz” Barbara Jackiewicz. Zaapelowała, by obrońcy życia i przeciwnicy eutanazji, Jarosław Gowin czy Marek Jurek, przyszli i zobaczyli jej syna. "Dziennik" postanawia zapytać posła Jarosława Gowina o to, co myśli, kiedy Pani Barbara wprost zaprasza go do domu, żeby zobaczył czego broni przeciwstawiając się prawu do zabijania.

Jarosław Gowin: Wobec sytuacji, w jakiej znajdują się Barbara Jackiewicz i jej syn, rozum zawodzi. Żadne teoretyczne i racjonalne odpowiedzi nie są w stanie sprostać jej tragizmowi. Jedynej możliwej odpowiedzi udzieliła Anna Dymna w stosunku do Janusza Świtaja, po prostu niosąc mu pomoc.

Mam mocne przeświadczenie, że w istnienie człowieka wpisany jest głęboki tragizm. Tragizm polegający na zderzeniu równorzędnych wartości. Rozumiem rozpacz pani Barbary, która nie chce zostawiać swojego syna w rękach innych opiekunów, którzy na pewno nie okażą mu tyle troski i miłości, co ona. Ale z drugiej strony - z całym szacunkiem dla jej uczuć - gdyby zrobić odstępstwo od zakazu eutanazji dla jej przypadku, to otwarłoby to puszkę Pandory.

Przykłady krajów, które zalegalizowały eutanazję, pokazują, że wszędzie tam wiele ciężko chorych osób zostało zmuszonych do zgody na śmierć. Firmy ubezpieczeniowe, lekarze, a czasami nawet rodziny wywierają na nie presję, żeby wystąpili o eutanazję. Wiem, że to jest argumentacja, która może nie trafiać do przekonania matce, która realnie cierpi - tu i teraz. Ale ja jestem politykiem i szukam rozwiązań, które ograniczałyby skalę zła. Zakaz eutanazji to rozwiązanie, które w większym stopniu niż jej dopuszczenie ogranicza ludzkie tragedie.

 

Zobacz także:

Wczoraj Eluana, dzisiaj Krzysztof

 

JaLu/Rz/Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »