Jarosław Gowin w dzisiejszym wywiadzie radiowym odniósł się do składu rządu, który ma zostać ogłoszony już pod koniec tego tygodnia. 

Gowin stwierdził, że nadchodzący rząd Prawa i Sprawiedliwości nie będzie rządem rewolucyjnym, lecz że będzie to rząd systematycznych zmian.

Odniósł się też do swojej sytuacji jako potencjalnego kandydata na ministra obrony narodowej:

"To nie było oszustwo, bo możliwość objęcia przeze mnie stanowiska ministra obrony była poważnie rozważana po wyborach. Na początku lipca pani prezes Szydło złożyła mi propozycję bardzo wstępną, później ją powtórzyła".

Pytany o przyszły rząd, stwierdził:

"To nie będzie rząd rewolucyjny, to będzie rząd systematycznych korekt. To będzie rząd wyrazistych postaci. Czy będzie więcej gołębi, czy jastrzębi? Nie wiem, nie jestem ornitologiem" - powiedział metaforycznie.

Gowin przyznał, że prawdopodobnie skład rządu zostanie przedstawiony w piątek. Stwierdził, że ostateczne decyzje ws. funkcji ministerialnych podejmuje Beata Szydło, ale rozmowy z kandydatami prowadzone są w obecności Jarosława Kaczyńskiego.

ds/300polityka.pl