Gowin przypomina w liście otwartym do członków PO, jakie były programowe źródła ich partii. Te zawarte w dokumentach, a nie głowach lewicowych dogmatyków z „Gazety Wyborczej”. „Nasza partia zrodziła się z protestu przeciwko złej polityce. Definiowaliśmy ją jako „ruch otwarty” zapraszający do współpracy stowarzyszenia i organizacje obywatelskie. (...) Deklarowaliśmy też „wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych, służących jej trwałości i rozwojowi”. Podkreślaliśmy, że „prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo, zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne” - przypomniał Gowin. I podsumował: „Nasze korzenie zatem to: wolny rynek, ograniczanie opresyjności państwa, rozwój społeczeństwa obywatelskiego oraz obrona zdrowego rozsądku i dobrze rozumianej tradycji”.

Niestety, podkreśla Gowin, z tego programu niewiele zostało. „Platforma miała być partią niskich i prostych podatków. Tymczasem od paru lat podatki podwyższamy! Podwyższyliśmy VAT, podwyższyliśmy akcyzę, zamroziliśmy progi PIT, podnieśliśmy też składkę rentową. Wielu argumentuje, że była to konieczność związana z kryzysem. Ale czy tak jest rzeczywiście? Szwedom udało się obniżyć podatki mimo kryzysu finansowego. Co jednak najważniejsze, my nie tylko podnieśliśmy podatki, ale też nie uprościliśmy ich, a służby skarbowe coraz dotkliwiej ingerują w życie przedsiębiorców! Na skutek złych przepisów podatkowych nasza gospodarka traci rocznie miliardy złotych, a wiele dobrze prowadzonych przedsiębiorstw bankrutuje” - grzmi, nie bez racji, Jarosław Gowin.

I kontynuuje w równie mocnym stylu. „Dramatycznym wyzwaniem dla Polski jest kryzys demograficzny. Wydłużenie urlopu rodzicielskiego to krok w dobrym kierunku. Brakuje jednak ciągle kompleksowej polityki prorodzinnej. Nasz system podatkowy słusznie przewiduje ulgi dla małżeństw. Jest on jednak tak skonstruowany, że nie jest w stanie z niego korzystać większość rodzin wielodzietnych. Stoją w miejscu prace nad Ogólnopolską Kartą Dużej Rodziny, przyznającej takim rodzinom zniżkowe opłaty za korzystanie ze środków komunikacji, placówek kultury, sportu i rekreacji. Zarzuciliśmy projekt wprowadzenia bonu edukacyjnego, który zwiększyłby wpływ rodziców na placówki oświatowe. Bez echa z naszej strony pozostają słuszne postulaty wprowadzenia bonu wychowawczego, tak by rodzice sami decydowali, czy posyłać dzieci do żłobków i przedszkoli czy też wychowywać je w domu” - podkreśla były minister sprawiedliwości.

Gowin zarzuca też własnej partii, że zamiast zajmować się gospodarką i kryzysem gospodarczym wdała się ona w promowanie rewolty obyczajowej. „Jak do naszej Deklaracji Ideowej ma się dążenie do instytucjonalizacji związków homoseksualnych, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem definiowanie płci poprzez role społeczne czy uznawanie poloneza na studniówce za przejaw homofobii? Bezmyślne naśladowanie zagranicznych nowinek ideologicznych zostawmy innym partiom. Sami skupmy się na rozwijaniu tego, co stanowi o unikalności Polski: pielęgnowaniu naszej tradycji jako narodu tolerancyjnego, pluralistycznego, a zarazem dumnego z siebie i przywiązanego do tradycji swoich przodków” - zaznacza Gowin.

Odpowiedzią na kryzys PO ma być jego zdaniem powrót do korzeni. I dlatego wzywa członków partii do organizowania debat, spotkań i dyskusji nad takim właśnie powrotem do korzeni.

TPT/Władza to odpowiedzialność. Róbmy dobrą politykę! List otwarty Jarosława Gowina do członków Platformy Obywatelskiej