Fronda.pl: Jak Pan ocenia raport MAK dotyczący katastrofy smoleńskiej?

Jarosław Gowin, PO: Jeżeli informacje, które na temat raportu przeczytałem w internecie, są prawdziwe, to dokument przygotowany przez stronę rosyjską jest absolutnie nie do przyjęcia. Polska powinna przygotować swoją wersję raportu, ponieważ dokument rosyjski jest rażąco jednostronny. Do tego stopnia jednostronny, że wątpliwości budzi również część mówiąca o przyczynach leżących - zdaniem autorów - po stronie polskiej. Jeżeli milczeniem kwituje się zastrzeżenia strony polskiej, to stawia to pod znakiem zapytania wolę MAK-u i rządu rosyjskiego, by tę sprawę wyjaśnić.

Czy Pan ma poczucie, że polska strona zrobiła wszystko, co mogła, by jej postulaty zostały w tym dokumencie uwzględnione?

Ja nie widzę podstaw do tego, by zarzucać cokolwiek polskiej stronie. Chodzi mi zarówno o komisję Edmunda Klicha, jak i komisję ministra Millera.

Czy Polska, jako kraj, może ucierpieć na opublikowaniu takiej wersji raportu?

Ten dokument nie stawia polskiego państwa w dobrym świetle. Tym bardziej zdecydowana powinna być reakcja polskiego rządu na tę publikację.

Czy zakończenie prac MAK ws. katastrofy smoleńskiej może ostudzić zainteresowanie katastrofą?

Wręcz odwrotnie, myślę że ją zwiększy. Strona polska powinna kategorycznie domagać się przekazania stronie polskiej dokumentów, które Rosja do tej pory zataja. I oczywiście powinniśmy prowadzić własne wyjaśnienia.

Rozpocząć nowe śledztwo, badać sprawę od początku?

Nie. Powinniśmy dokończyć postępowania, które obecnie są prowadzone. Uważam, że komisje ministra Millera i płk. Klicha powinny dokończyć prace i przedstawić własną wersję wydarzeń z 10 kwietnia.

Wiele osób wskazuje jednak, że błędy popełnione na początku rosyjskiego śledztwa uniemożliwiają rzetelne badanie tej sprawy.

Wolałbym się do tych zarzutów odnieść dopiero wtedy, kiedy będzie znany raport polskich komisji badających katastrofę smoleńską. Na razie zarzuty przytoczone przez Pana są otoczone aurą politycznego sporu. Trudno mi – nie fachowcowi – odnosić się do nich obecnie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »