- Uważam, że w państwie tak źle funkcjonującym jak współczesna Polska, w czasach tak głębokiego kryzysu, potrzebne są zdecydowane zmiany: uproszczenie systemu podatkowego, redukcja zatrudnienia w administracji państwowej, przemyślenie funkcji państwa. Trzeba zawęzić władzę państwa tam, gdzie jest ono niekonieczne, i wzmocnić tam, gdzie go potrzebujemy – podkreśla i dodaje, że chodzi o „bezpieczeństwo i wymiar sprawiedliwości”.
Polityk PO podkreśla także, że nie obawia się powrotu PiS do władzy. - PiS jest normalną, demokratyczną partią, choć jestem z nią w ostrym sporze programowym i politycznym. Ja do polityki wszedłem za pośrednictwem Jana Rokity. I bardzo bliska jest mi do dzisiaj idea IV RP, czyli koncepcja systemowej przebudowy polskiego państwa. Ale to, co ja rozumiem jako IV RP, nie ma nic wspólnego z rządami PiS – mówi.
Gowin nie ukrywa także, że w PO jest coraz mniej miejsca dla ludzi o poglądach konserwatywnych. - Nie chodzi o związki partnerskie. Chodzi o paramałżeństwa homoseksualne. Uważam, że to temat kompletnie zastępczy. Dziwię się, po co Platforma go wywołuje. Ja tego projektu nie poprę. I pewnie nie będę osamotniony – podkreśla.
TPT/Rp.pl
