Jak piszą redaktorzy Stankiewicz i Śmiłowicz, plotki te można by uznać za element politycznego folkloru, gdyby nie fakt, że sam Gowin jest szczerze przekonany, że ktoś zbiera na niego haki. 


Nieślubny syn i roman z minister Joanną Muchą to jednak nie wszystko. Według informacji tygodnika, inne szeroko kolportowane plotki dotyczą nieprawidłowości finansowych w kierowanej przez Gowina Wyższej Szkole Europejskiej im ks. Józefa Tischnera w Krakowie, a także powiązań Gowina z oskarżanym o korupcję prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim, bohaterem słynnej „afery sopockiej”.

Co na to sam Gowin? - Zabierając się za deregulację zawodów, czy głębokie reformy w wymiarze sprawiedliwości, wiedziałem, że naruszam duże interesy i że uruchomiona będzie przeciwko mnie kampania oszczerstw. Uprzedzał mnie o tym Leszek Balcerowicz, którego spotkało coś podobnego. Trudno. Polityka to zajęcie dla ludzi o twardej skórze i silnych nerwach – powiedział w rozmowie z "Wprost".



Więcej w najnowszym numerze tygodnika (eMBe)