„Nie oszczędzają Kościoła liberalne telewizje i takież pisma. Nawet rządowe instytucje, niby promując pluralizm medialny, ostatnio zdyskryminowały katolicką telewizję, co na szczęście budzi świadomość narodu" – napisał również hierarcha miesiąc temu w liście pasterskim. „Metodą szatana jest kłamstwo. A ileż tego kłamstwa, manipulacji, fałszywych oskarżeń i niedotrzymanych obietnic krąży między nami i po całym świecie. Jakże łatwo ludzie idą za fałszywymi prorokami także dziś” - zauważył przewodniczący KEP. Te słowa wywołały prawdziwą burzę. Teraz odniósł się do nich nieformalny lider konserwatywnego skrzydła w PO. "Opinie, że Polską rządzą masoni mają tyle wspólnego z rzeczywistością, co publikacje prasowe o wpływach Opus Dei"- powiedział Gowin w Radio Zet.
Minister sprawiedliwości dodał, że PO jest partią wielonurtową i ma problem z przedstawieniem w każdej sprawie jednolitego stanowiska. „Czasami ten pluralizm aż boli. Wiem, że wielu moich kolegów czasami zżyma się na moje wypowiedzi, a ja zgrzytam słysząc wypowiedzi przedstawicieli lewego skrzyła PO” – powiedział. Gowin dodał jednak, że: „Niezależnie od naszego indywidualnego stosunku do Pana Boga i do Kościoła, zdajemy sobie zdanie z historycznej roli Kościoła i jego dzisiejszego znaczenia”. Wcześniej słowa abp. Michalika, również w programie Moniki Olejnik, skrytykował bp. Tadeusz Pieronek. „W Polsce wpływu masonów nie widzę. To jest zbitka myślowa, uważa się że ktokolwiek jest krytyczny wobec Kościoła lub mu wrogi, to jest mason lub liberał. Można z tym żyć, nie przejmować się tym bo te oskarżenia są nieprecyzyjne. A epitety to nie jest żadna metoda”- mówił kilka tygodni temu.
Ł.A/Radio Zet

