Goście programu emitowanego przez państwowy kanał telewizyjny Rossija 1 niespodziewanie skrytykowali rosyjską inwazję na Ukrainę.

Program prowadził jeden z czołowych kremlowskich propagandystów Władimir Sołowiow. To, co powiedzieli zaproszeni przez niego goście, zapewne nie spodobało się jednak samemu Sołowiowowi, jak i jego mocodawcom na Kremlu.

-Wojna w Ukrainie maluje przerażający obraz Rosji, ma bardzo opresyjny wpływ na nasze społeczeństwo. Ukraina, niezależnie od tego, jak ją postrzegamy, jest miejscem, z którym Rosję łączą tysiące więzi międzyludzkich - mówił zaproszony do programu reżyser Karen Szachnazarow.

- To jak Afganistan, tylko że gorzej - kontynuował Szachnazarow. - Cierpienie jednej grupy niewinnych nie rekompensuje cierpienia innych niewinnych ludzi - mówił.

Dodał także, że kluczową obecnie sprawą jest zaprzestanie działań militarnych.

- Czy musimy wkraczać w kolejny Afganistan, tyle że jeszcze gorszy? Nie potrzebujemy tego - dodał inny z gości programu Siemion Bagdasarow. - Jeśli chodzi o sankcje, świat nigdy nie widział tak ogromnych sankcji - skomentował nałożone na Rosję ogromne sankcje.

jkg/media