– Po meczu z Irlandią Północną niektórzy krytykowali Roberta Lewandowskiego. Ale robili to ci, którzy nie znają się na piłce nożnej. Jak nie strzela, to nie znaczny, że nie jest potrzebny zespołowi. Nie musi strzelać, jeśli inni będą strzelali za niego – mówił Jerzy Dudek w „Po przecinku” TVP Info. – Nie jest ważne, kto strzela bramki, bo strzela cała drużyna. W meczu z Irlandią Północną oddaliśmy 18 strzałów, m.in. dlatego, że „Lewy” rozgrywał przeciwników i oni szli za nim – wtórował mu Jan Tomaszewski.
Dwaj byli bramkarze reprezentacji Polski Jan Tomaszewski i Jerzy Dudek, nie kryli, że Szczęsny był bardzo mocnym punktem naszej drużyny, ale ich zdaniem Łukasz Fabiański i Artur Boruc to równorzędni „zmiennicy”.
Piłkarze odnieśli się także do pojawiającej się po meczu z Irlandią Północną krytyki pod adresem Roberta Lewandowskiego, który nie strzelił w tym spotkaniu żadnej bramki. – Jeżeli ktoś krytykuje Roberta, to znaczy, że nie zna się na piłce nożnej. On ma bardzo trudne zadanie, bo wszyscy wiedzą, że trzeba grać przeciwko niemu bardzo agresywnie i czasem kryje go dwójka piłkarzy – powiedział Jerzy Dudek.
– Jak nie strzela, nie znaczny, że nie jest potrzebny zespołowi. Nie musi strzelać, jeśli inni będą strzelali za niego – dodał Dudek.
Poparł go w pełni Jan Tomaszewski. – Nie jest ważne, kto strzela bramki, bo strzela cała drużyna. W meczu z Irlandią Północną oddaliśmy 18 strzałów, m.in. dlatego, że „Lewy” rozgrywał przeciwników i oni szli za nim – stwierdził bramkarz, który zatrzymał Anglików w 1973 r.
Obaj reprezentanci typowali remis w meczu Polska-Niemcy.
bbb/TVP Info
