W najbliższą sobotę odbędzie się akcja „Godzina dla Ziemi”. Jak co roku, w ostatnią sobotę marca ekolodzy zachęcają do wyłączenia świateł i urządzeń elektrycznych na sześćdziesiąt minut. Chodzi o to, aby oszczędzić prąd, a przez to zmniejszyć emisję CO2.
Tomasz Rożek, dziennikarz naukowy „Gościa Niedzielnego” i fizyk rozprawia się z tym ekologicznym mitem. Jego zdaniem, akcja jest absolutnie bezsensowna i nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek oszczędzaniem. Rożek przekonuje, że „Godzina dla Ziemi” nie tylko nie zmniejsza, ale zwiększa ilość CO2 w atmosferze.
Zdaniem dziennikarza, akcja ma raczej charakter alibi, że choć raz w roku zrobiło się coś dla ochrony środowiska. A co Państwo na to?
MBW/YouTube
