- Wydałem polecenie, by taki grobowiec powstał. Jeśli będzie taka potrzeba, będą mogli z niego korzystać ludzie spoza naszej parafii. Myślę, że w społeczeństwie będzie coraz większa świadomość i w innych parafiach takie groby też powstaną - mówi ks. Jerzy Słota, proboszcz parafii pw. św. Józefa w Katowicach Załężu na Śląsku.
Dwa lata temu Międzynarodowa Komisja Teologiczna wydała dokument w którym napisano, że dzieci z poronienia, mimo braku chrztu, dostąpią zbawienia i należy się im pogrzeb. Z oficjalnych danych wynika, że na razie takie groby, jak w Załężu, są w Warszawie i na Pomorzu. Dzieci chowa się też na przykład w już istniejących grobach rodziny.
- Kościół stoi na stanowisku, że chrzest jest niezbędnym warunkiem zbawienia - tłumaczy ks. Arkadiusz Wuwer, adiunkt na Wydziale Teologicznym UŚ, Zakład Teologii Moralnej i Duchowości.
Jednak zbolałe rodziny po śmierci swoich dzieci wielokrotnie zwracały się do Kościoła z prośbami o dokładne wyjaśnienie sprawy, co dzieje się z dziećmi. Dwa lata temu komisja zajęła się tematem. I teraz fakt pochówku pokropka, czyli dziecka z poronienia, zależy od woli rodziców.
Uznaje się, że dusze dzieci idą do nieba z powodu tak zwanego chrztu pragnienia - wyrażenia przez rodziców woli ochrzczenia. - Dlatego dzieci też są chowane na cmentarzach, a płody traktowane z wielkim szacunkiem - mówi ks. Wuwer. To bardzo ważne dla rodziców dzieci nienarodzonych. Tym bardziej, że wzrasta liczba poronień.
Warto wiedzieć, że rodzicom po poronieniu przysługuje zasiłek pogrzebowy, a matce urlop macierzyński. W przypadku narodzin martwego dziecka - połowa wymiaru urlopu (obecnie 8 tygodni). A lekarze mają obowiązek wydać akt zgonu bez względu na długość trwania ciąży.
Na załęskim cmentarzu już można chować dzieci z poronień. Pomnik na grobowcu stanie wiosną. Jest już wstępny projekt: ma przedstawiać anioła prowadzącego dzieci za ręce.
MaRo/Dziennik Zachodni
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
