Główny Inspektor Farmaceutyczny Zofia Ulz w odpowiedzi na list Federacji stwierdza, że prawo farmaceutyczne zobowiązuje aptekarzy do „posiadania produktów leczniczych i wyrobów medycznych w ilości i asortymencie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności”. Jedyny wyjątek stanowią środki odurzające i psychotropowe, z obowiązku sprzedaży których może aptekę zwolnić jedynie wojewódzki inspektor farmaceutyczny.
„Prawo farmaceutyczne nie przewiduje możliwości ograniczenia asortymentu oferowanego w aptece ze względu na tzw. klauzulę sumienia” - pisze GIF. I przypomina, że jeśli apteka będzie samowolnie ograniczać asortyment, to zgodnie z art. 103 ust. 2 pkt. 3 prawa farmaceutycznego, wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć jej koncesję uznając, że „nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych”.
Problemem jest tylko to, że środki antykoncepcyjne nie są produktami leczniczymi, bowiem niczego one nie leczą, a jedynie zatruwają organizm kobiety. Stanowisko GIF oznacza zaś, ni mniej ni więcej, tylko tyle, że odmawia on katolikowi, który poważnie traktuje swoją wiarę, wykonywania zawodu, a także ogranicza wolność sumienia aptekarzy.

