- Ona miała aborcję – miał mówić główny bohater kreskówki, katolik Peter Griffin, waląc głową w mur, bo jego żona Lois dokonała aborcji.

Lois najpierw zdecydowała się zostać matką surogatką, ale potem para, której miała urodzić dziecko, zginęła w wypadku. Co w takiej sytuacji zrobić z poczętym dzieckiem? Ze słów głównego bohatera widzowie mieli się dowiedzieć, jak poradziła sobie jego żona.

Tym razem "Family Guy" posunął się za daleko – uznała telewizja FOX, twórca kreskówki. Serial animowany, w Polsce emitowany przez TV4 jako "Głowa rodziny", miał już kilka kontrowersyjnych odcinków. W jednym z nich ojciec rodziny został homoseksualistą, w innym dziecko zjadło płatki śniadaniowe ze spermą konia. Odcinek z aborcją jednak nie pojawi się na antenie.

- To nie cenzura, tylko biznesowa decyzja. To delikatny temat, zwłaszcza teraz – mówił Kevin Reilly, szef działu rozrywki FOX-a i zapewnia, że odcinek chętni będza mogli zakupić na DVD.

Uznawana za konserwatywną, telewizja FOX nie chce ryzykować. W momencie, gdy prezydent Obama zabiera się za reformę służby zdrowia i dyskutowana jest refundacja zabijania nienarodzonych dzieci, to drażliwa kwestia. Jeśli reklamodawcy wycofaliby się z kontraktów, taki odcinek mógłby telewizję kosztować kilka milionów dolarów strat.

AJ/Nydailynews.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »