"Wszystko wskazuje na to, że ta repolonizacja będzie postępować. Trzeba ten proces kontynuować na zasadach rynkowych oczywiście, co dziś jest możliwe. Jeśli zagraniczne instytucje kredytowe zmuszone są szukać kapitału, to siłą rzeczy może nadarzyć się okazja, że łatwiej będzie przejąć ich spółki - córki operujące w Polsce" - mówi pytany o repolonizację banków prezes NBP prof. Adam Glapiński w rozmowie z "Gazetą Bankową".
Glapiński mówił też szerzej o obecnych zmianach w Polsce. "Myślę, że to co się teraz w Polsce dzieje to taka bardzo spóźniona rewolucja pokoleniowa, która powinna była się już dokonać w czasach pierwszej "Solidarności". Obecnie we wszystkich strukturach dominujące pozycje zajmują czterdziestolatkowie, a po piętach im depczą trzydziestolatkowie. To są już dobrze wykształceni ludzie, obeznani w świecie, bez kompleksów. A za nimi idą dwudziestolatkowie, którzy już nie są tak bardzo skoncentrowani na dorabianiu się, mają większe aspiracje. Właśnie tak powinno być w nowoczesnej gospodarce. Czas na Polskę z wyższym poziomem życia, tylko trzeba stworzyć ku temu dogodne warunki" - wskazywał.
"Myślę, że stoimy u progu tego dobrego czasu. Trzeba tylko utrwalić wysoką dynamikę wzrostu, żeby plan wicepremiera Morawieckiego się powiódł, żeby udało się wejść na wyższy szczebel rozwoju gospodarczego, zbudować gospodarkę bardziej innowacyjną, opartą na wiedzy, dającą większe możliwości skokowej poprawy sytuacji ekonomicznej i społecznej Polaków" - dodawał Glapiński.
bbb/interia.pl
