Gingrich swoje stanowisko w sprawie badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi zmienił po konwersji na katolicyzm. Teraz jest im jednak całkowicie przeciwny i wzywa do ich zakazania. Niedopuszczalne jest dla niego także stosowanie w nich tzw. nadliczbowych zarodków, które pochodzą z klinik zapłodnienia pozaustrojowego, a które nie zostały wszczepione do organizmów matek. Według Gingricha takie działanie jest „wykorzystywaniem nauki do oswojenia społeczeństwa z zabijaniem dzieci”.
Zdaniem Gingricha trzeba też powołać specjalną komisję etyczną, która przebadałaby działania klinik in vitro. - Wierzę, że życie zaczyna się od momentu poczęcia, a pytanie, jakie trzeba zadać brzmi: co się dzieje z embrionami w klinikach leczenia niepłodności – podkreślał Gingrich. I uzupełniał, że skoro w klinikach in vitro tworzy się życie, to trzeba niezwykle uważnie sprawdzać to, jakimi regułami i normami kierują się one wobec życia ludzkiego.

