Giertych przekonywał jednocześnie, że jego działanie nie jest wymierzone przeciw Kościołowi. - Jestem katolikiem i nigdy Kościoła nie będę atakował. Jednak nie może być tak, że sutanna chroni człowieka przed odpowiedzialnością. Bronię swojego dobrego imienia - podkreślił.

 

- Nie może być tak, że sutanna chroni człowieka przed odpowiedzialnością za złamanie ósmego przykazania; bo to było oszczerstwo - powiedział Giertych. Wyjaśnił także, że pisząc list do przełożonego o. Rydzyka, liczył na właściwą reakcję, "tymczasem w Radiu Maryja odbywają się seanse nienawiści" na jego temat.

 

Zdaniem Giertycha, mówienie o tym, że "oszczerca powinien sprostować oszczerstwa, to nie jest atak na Kościół, to jest obrona dobrego imienia, do czego każdy ma prawo".

 

- Jestem katolikiem, nie popieram PiS-u, nie popieram tego, co robi o. Tadeusz Rydzyk - skonstatował były lider LRP. 

 

eMBe/TVN24/Wp.pl