Zgodnie z nowym prawem, genetyczni rodzice mogą zrzec się swoich praw do zarodków przed urodzeniem. Jeśli podpiszą odstąpienie od swoich praw rodzicielskich, embrion może zostać przeniesiony do adopcyjnych rodziców. W ten sposób zamrożone nadliczbowe zarodki, powstałe podczas zapłodnienia in vitro, mogą uniknąć śmierci albo nieludzkich eksperymentów.
O wprowadzenie tych przepisów od dawna walczyły organizacje pro-life. - Nauka wyprzedziła nasze ustawodawstwo, stąd regulacje, które zaczęły obowiązywać od początku lipca - powiedział dyrektor chrześcijańskiej organizacji adopcyjnej "Nighlight Christian Adoptions", Ron Stoddart. Para, która zdecyduje się na adopcję zarodka, jest uprawniona do specjalnej ulgi podatkowej.
Działacze pro-life tłumaczą, że przyjętę normy prawne są reakcją na niszczenie ogromnej ilości embrionów powstajacych przy zapłodnieniu in vitro. - Rzeczą moralnie złą jest tworzenie nowych zarodków. Natomiast w tej sytuacji, one już powstały. Istnieje osoba ludzka, i dlatego nie ma nic lepszego, niż uchronienie jej od śmierci, morderstwa - tłumaczy John Neumayr, wykładowca Thomas Aquinas College. Jednocześnie, obrońcy życia obawiają się, że ustawa dopuszczająca adopcję zarodków może odwrócić uwagę od niemoralności samej metody in vitro. Z kolei proaborcyjni aktywiści są przeciwni adopcji embrionów, ponieważ według nich, może ona doprowadzić do ustawowej ochrony zarodków jako istot ludzkich, a od tego już tylko krok od delegalizacji aborcji.
Według portalu LifeSiteNews w USA, w specjalnych chłodniach znajduje się pół miliona zarodków, które czeka albo implantacja, albo zniszczenie.
MM/LifeSiteNews.com/CNA
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




