"Relacje między Stanami Zjednoczonymi i Polską są bardzo silne" - powiedział dowódca sił Stanów Zjednoczonych w Europie, gen. Ben Hodges. "Kiedy myślę o Polsce, myślę o ludziach, którzy kochają wolność i którzy umieją o nią walczyć" - wskazał następnie.
Generał był w niedzielę w Warszawie, składając kwiaty przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Przypomniał później, rozmawiając z dziennikarzami, że dwaj polscy bohaterowie są także bohaterami Stanów Zjednoczonych. To Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko. Wskazał też, że relacje między Polską a USA są dobre, czego przykładem jest znakomita współpraca w Afganistanie i Iraku. "Polscy i amerykańscy żołnierze razem walczyli w Afganistanie i Iraku, jak i innych miejscach na świecie" - powiedział.
Dowódca mówił też o przyszłorocznym szczycie NATO, który odbędzie się w Warszawie. Hodges uznał, że ma on duże szanse na powodzenie, cokolwiek to dla niego znaczy. Polska chciałaby, by na szczycie wypracowano nową strategię, na mocy której w naszym kraju znajdzie się więcej sił NATO, zwłaszcza sił amerykańskich. Pożądane byłyby zwłaszcza stałe bazy NATO, ale ich budowa jest bardzo wątpliwa. Polska z radością przyjmie też inne rozwiązania, jak choćby przeniesienie sprzętu do baz logistycznych na wschodzie kraju, czy też "stałe bazy rotacyjne", a więc takie, w których żołnierze będą się zmieniać, choć de facto będą w kraju obecni ciągle.
"28 państw angażuje się w kolektywną obronę wszystkich 28 państw; Rosja nie jest jedynym zagrożeniem dla tego bezpieczeństwa, Państwo Islamskie, kryzys uchodźczy - to wszystko są rzeczy, nad którymi trzeba wspólnie pracować, także z UE"- mówił poza tym generał Hodges.
Na koniec generał życzył wszystkiego dobrego Polakom z okazji przypadającego w najbliższą środę święta odzyskania niepodległości.
kad/Telewizja Republika/Fronda.pl
