Portal Fronda.pl: W Świdniku powstał pierwszy SPON, Strzelecki Pododdział Obrony Narodowej. Przeszkoleni ochotnicy mają działać także w przypadku zagrożenia militarnego.

Gen. Waldemar Skrzypczak: Szkoda, że takiej inicjatywy nie podjęły państwowe urzędy odpowiedzialne za obronność państwa. Uważam, że pomysł ten jest ze wszech miar słuszna i dla mnie, jako żołnierza, do zaakceptowania. Warto dysponować potencjałem wyszkolonej młodzieży, która w razie konieczności stanie w obronie ojczyzny. Dobrze się stało, że są młodzi ludzie, którzy chcą to robić. Jednak uważam, że powinno to działać w jakimś systemie, który te sprawy uporządkuje i zagospodaruje entuzjazm młodzieży chętnej do obrony kraju.  

A w jaki sposób obecnie Państwo Polskie wspiera takie osoby? Czy w ogóle to robi?

Wcale! Jestem zwolennikiem ochotniczej służby zasadniczej: nie z poboru, ale na ochotnika. Mówię o tym od kilku lat, co niestety nie spotyka się z żadnym odzewem. Widać, że młodzież, która chciałaby bronić ojczyzny, bierze sprawy w swoje ręce. Jestem tego gorącym zwolennikiem i mogę takie inicjatywy wspierać. Jeżeli młodzi ludzie chcą, niech się do mnie zwrócą, a będę po ich stronie i pomogę im w tym, co robią, swoim doświadczeniem i swoją wiedzą.

Na ile podobne inicjatywy mogą być skuteczne w razie obcej agresji militarnej? Skąd wezmą odpowiedni sprzęt?

Przede wszystkim trzeba osoby, które w nich uczestniczą, odpowiednio wyszkolić. Powtarzam, powinny przejąć to agendy rządowe; takie inicjatywy powinny być kierowane odgórnie przez jakiś sztab wygenerowany przez resorty siłowe, które kierowałyby całą strukturą. Musi to zostać uporządkowane i wchłonięte w ogólny system. Niestety ci, którzy o tym powinni mówić, milczą. A entuzjazmu tej młodzieży nie można zmarnować. To byłaby zbrodnia na narodzie. W Polsce istnieją warunki, żeby zagospodarować obronnie młodych ludzi. Powinny się na to znaleźć także pieniądze. Polska młodzież ma ogromny potencjał, który może zostać wykorzystany w obszarze obronności Państwa Polskiego.

not. pac