Zdaniem gen. Waldemara Skrzypczaka wojna na Ukrainie rozstrzygnie się w ciągu najbliższych kilku dni. Goszcząc na antenie Radia ZET były dowódca Wojsk Lądowych ocenił stan rosyjskiej armii, która jego zdaniem „goni resztkami sił”.

W ocenie gen. Skrzypczaka „w ciągu 2-3 dni, maksymalnie 5 wojna na Ukrainie się rozstrzygnie”. Wojskowy wskazuje, że jedyną szansą dla Rosjan są posiłki z głębi kraju. Jeżeli one nie nadejdą, Rosja przegra wojnę.

- „Rosjanie gonią resztkami sił. Pododdziały rosyjskie już prawie utraciły zdolność bojową. Ich straty są na poziomie 30-40 proc. Zajęte obszary przez Rosjan są tylko zajęte tam, gdzie wojsko stoi. Strategicznie, kiedy załamało się pierwsze natarcie Rosjan, 3. dnia operacji, to już wtedy powiedziałem, że Ukraińcy tę wojnę wygrali”

- powiedział gość Radia ZET.

Na nadejście nowych sił, poza rezerwistami o wątpliwej możliwości bojowej, nie ma jednak szans. Dlatego, ocenia ekspert, „Putin będzie wycofywał się, strasząc nas bombą atomową”. Jej użycie jednak „spowodowałaby to, że Rosja zniknęłaby z mapy świata”.

Zdaniem gen. Skrzypczaka Rosjanie nie mają już sił do natarcia, dlatego pozostaje im jedynie bombardowanie ukraińskich miast.

Armię Władimira Putina wojskowy nazywa „kolosem na glinianych nogach”. W jego przekonaniu już 3 dnia wojny legł w gruzach mit potężnej rosyjskiej armii.

kak/Radio ZET, dziennik.pl