„To, czego teraz doświadczamy, jest śmiercią mózgową NATO… Kraje członkowskie NATO powinny się przebudzić i na nowo przemyśleć rolę Sojuszu” – Emmanuel Macron (2019r.)
Mam nadzieję, że przebudzenie jakie zgotował nam Putin nie pozwoli przyjąć strategii strusia. Coraz częściej widzę i słyszę w mediach. „Nie prowokujemy Rosji”. Czym? Tym, że nie dopuścimy do ludobójstwa? Że pomożemy Ukrainie bronić się przed bombardowaniem i atakami rakietowymi? Bo z rozlazłą rosyjską armią na lądzie sami sobie doskonale dają radę.
„Nie prowokujemy, dajmy Putinowi to czego chce”.
I co dalej? Tzn. jak już Ukraińcy zginą „za Europę i za pokój na świecie”. Uskrzydlony krwawą rozprawą z Ukrainą przy bezczynności świata Putin zamieni się w gołąbka pokoju? A Zachód będzie głosił wspaniałe europejskie wartości i potrzebę solidarnego zwalczania zła?
