Procedury wielokrotnie przećwiczone, monitoring, nawet szyby pancerne to wszystko ma nas ustrzec przed szaleńcami, ale trudno szkołę zamieniać w twierdzę. W amerykańskiej szkole wszedł on do szkoły przez okno. Szaleńcy mają dziś zbyt łatwy dostęp do broni. Przypominam sobie kolegę z Teksasu, który mówił, że kupił siostrze na 17-ste urodziny rewolwer. Byłem zdziwiony, że można sobie sprawiać takie prezenty. Tam broń nie musi być przechowywana w sejfie, ani monitorowana przez policję jak u nas. W większości stanów nie ma podziału na kategorie jej noszenia czy używania jak u nas. Można ją wnosić do szkoły, kościoła czy teatru...
Broń to nie jest gadżet. Ona musi być dobrze zabezpieczona. Trzeba być bardzo odpowiedzialnym. Użycie broni w obronie własnej, nawet gdy ktoś zostanie napadnięty wcale nie jest takie łatwe. Niejeden nawet wyszkolony ma z tym problem – bo to jest strzelanie do człowieka. Przeszkolić posługiwać się bronią, a dobrze jej używać – to nie jest takie proste. Trzeba się naprawdę dobrze zastanowić, czy chce się ją posiadać. Jeśli nie, nie warto jej posiadać – uważa gen. Polko.
Not. Jarosław Wróblewski
