"Myślę też, że wielu naszych sojuszników, takich jak państwa bałtyckie, Polska czy Rumunia, jest bardzo, bardzo skłonnych by ustanowić stałe bazy. Zbudują je, zapłacą za nie itd." - powiedział generał Mark Milley, najwyższy rangą amerykański wojskowy podczas wysłuchania w komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów

Jak powiedział amerykański generał, bazy byłyby stałe, ale żołnierze stacjonowaliby w nich w trybie rotacyjnym.

Generał Milley jest przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów.

Z kolei szef Pentagonu Lloyd Austin, który uczestniczył w tym posiedzeniu stwierdził, sprawa ta jest omawiana przed czerwcowym szczytem NATO, który odbędzie się w Madrycie. Jak dodał, jeśli Sojusz uzna, że rozmieszczenie sił powinno zostać zmienione, to USA "z pewnością będą tego częścią".

 

mp/pap