- To czarny dzień dla mnie i dla wolności słowa. Jestem wstrząśnięty. Nie spodziewałem się tego - powiedział Geert Wilders. Holenderski sąd apelacyjny nakazał wszczęcie wobec niego postępowania za podsycanie nienawiści i dyskryminacji w wypowiedziach na temat muzułmanów i ich wiary.
Wilder, prawicowy deputowany, szef antyimigracyjnej Partii na rzecz Wolności (PVV), znany jest przede wszystkim jako autor antyislamskiego filmu „Fitna”(po arabsku "zło").
Wyemitowany w końcu marca 2008 roku w internecie film, opisujący Koran jako "nazistowski" wywołał duże kontrowersje. Film wzywał muzułmanów do wyrwania "przepełnionych nienawiścią" fragmentów Koranu. W trzy godziny od jego opublikowania na internetowej stronie LiveLeak.com obejrzało go ponad trzy miliony widzów, ale ze względu na groźby pod adresem pracowników tej witryny internetowej zdjęto go już następnego dnia.
Według muzułmanów 'Fitna' obraża proroka Mahometa i jest niewłaściwą interpretacją wolności słowa, która może doprowadzić do nienawiści między ludźmi na świecie.
Po dyskusji nad filmem w Parlamencie Europejskim dwudziestu siedmiu ministrów polityki zagranicznej krajów Unii potwierdziło, że film zrównuje islam z przemocą, ale według nich treść filmu mieściła się w granicach prawa do wolności słowa. Sąd jest innego zdania: porównanie przez Wildersa islamu do nazizmu jest niedopuszczalne i obraża muzułmanów.
Zobacz, co o filmie mówi sam autor w wywiadzie dla Fox News Channel.
[video:http://www.youtube.com/watch?v=j0jUuzdfqfc'/>
AJ/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

