Wczoraj ulicami Warszawy przeszedł antyrządowy marsz. Jego uczestnicy nie omieszkali „odwiedzić” Jarosława Kaczyńskiego, a raczej jego domu na warszawskim Żoliborzu. Hasła kierowane pod adresem prezesa PIS miały niewiele wspólnego z miłością i tolerancją, o której lubią mówić zwolennicy opozycji.

Uczestnicy protestu mieli ze sobą banery z podobizną premiera Morawieckiego („Pinokio za miskę ryżu każesz pracować, sam forsę po kontach chowasz”) oraz prezydenta Dudy („Wypad z pałacu! Pod trybunał stanu! Polacy to nie durnie rozlicz cię przy urnie”). Niektórzy mieli ze sobą podobizny Jarosława Kaczyńskiego.

Pod domem byłego premiera skandowali: „Precz z kaczorem dyktatorem” oraz zadali pytanie: „Mam pytanie, zawsze ci je zadaje, gdzie tylko ciebie spotykam lub twoich ludzi – gdzie jest wrak?”. Nie przebierając w środkach jedna z uczestniczek obwiniała Kaczyńskiego, mówiąc: „to pan jest przyczyną tego, co się działo w 2010 roku, to pan ich wszystkich wykończył”.

Dla przypomnienia cytujemy słowa ówczesnego premiera Donalda Tuska: „To ja podejmowałem decyzje i to ja byłem osobą odpowiedzialną za to, co jest polską racją stanu w tym postępowaniu. Ja uznałem, że polską racją stanu jest działać tak, jak działaliśmy”.

ks/ TVP INFO