- Bardzo źle brzmi, kiedy słyszymy, że niemieccy naukowcy eksperymentują na polskich zarodkach. Każdemu to kojarzy się z eksperymentami z czasów II wojny światowej przeprowadzanymi np. przez Josefa Mengele. Niezależnie jakie były intencje pana ministra, to każdemu kto ukończył szkołę podstawową, to się będzie waśnie tak kojarzyć – oznajmił na falach Radia Tok FM prof. Paweł Łuków. I właśnie to skojarzenie wystarczyło profesorowi, by przestał się on zajmować meritum czyli problemem czy ludzie na zarodkowym etapie rozwoju rzeczywiście są przeznaczani na takie badania, czy też nie.
A niezawodny portal naTemat.pl zadzownił nawet do posła Mniejszości Niemieckiej, który zaczął przekonywać, że takie skojarzenia Niemców z nazistowskimi badaniami są niedopuszczalne. - Ten temat dawno powinien przestać w Polsce funkcjonować. Minęło tyle lat od zamieszek wojennych... Tak dużo rzeczy bardzo pozytywnych się przecież od tego czasu wydarzyło między Polakami i Niemcami. Stąd sądzę, że ten obraz Niemca, czyli nazisty powinien dawno zostać zapomniany – mówił poseł Ryszard Galla.
TPT/Tokfm.pl/naTemat.pl
