Sąd oddalił apelację "Gazety Polskiej", w której domagano się uchylenia lub zmiany rozstrzygnięcia sądu I instancji. W kwietniu tego roku warszawski sąd okręgowy uwzględnił pozew Michnika i nakazał "GP" publikację sprostowania i odpowiedzi prasowej do opublikowanego w październiku zeszłego roku "Listu otwartego Jarosława Marka Rymkiewicza do Adama Michnika". Redakcja tygodnika kierowana odmówiła jednak pełnomocnikowi naczelnego "Gazety Wyborczej" publikacji sprostowania i odpowiedzi prasowej.

 

Kiedyś - dawno temu - byliśmy przyjaciółmi. Teraz pragniesz mnie postawić przed sądem (właśnie otrzymałem list od Twojego adwokata), ponieważ napisałem prawdę: że jesteście - Ty i Twoi ludzie - spadkobiercami Róży Luksemburg i jej straszliwej idei wynarodowienia Polaków (oraz wszystkich innych narodów) - idei podjętej potem przez Komunistyczną Partię Polski" - pisał Jarosław Marek Rymkiewicz. Wczoraj sąd nakazał publikację w "Gazecie Polskiej" sprostowania stwierdzeń o postawieniu przed sądem i skierowaniu listu przez adwokata Michnika. "Gazeta Polska" ma także opublikować "odpowiedź prasową" Michnika, że stwierdzenia z listu otwartego Rymkiewicza naruszają dobra osobiste naczelnego "Gazety Wyborczej". W lipcu sąd nakazał przeprosić Rymkiewiczowi wydawcę "Gazety Wyborczej" i wpłacić 5 tys. zł na cel społeczny za słowa m.in., że redaktorzy "GW" nienawidzą Polski i chrześcijaństwa jako "duchowi spadkobiercy Komunistycznej Partii Polski".


Ł.A/Polska The Times