Takie są konkluzje kongresu „Nauka 400 lat po Galileuszu” zorganizowanego w Rzymie 26 listopada przez towarzystwo aeroprzestrzenne Finmeccanic, mającego przygotować Międzynarodowy Rok Astronomii, ogłoszony przez zgromadzenie ogólne Narodów Zjednoczonych z okazji 400. rocznicy wykorzystania lunety astronomicznej przez Galileusza.
Wnioski z kongresu przedstawili wczoraj Sekretarz Stanu papież Benedykta XVI kard. Tarcisio Bertone oraz przewodniczący papieskiej Rady ds. Kultury bp Gianfranco Ravasi.
W swoim przemówieniu kard. Bertone oświadczył, że "ostatnie lata były naznaczone klarownymi interwencjami, które - jeśli się je uwypukli z dużą szczerością – pozwolą na przedstawienie bogatej osobowości tego naukowca, który za pomocą lunety astronomicznej zbadał, że ziemia nie jest centrum w ruchach przestrzennych. Kardynał dodał, że "niezrozumienie Galileusza przez ludzi Kościoła związane było z mentalnością epoki".
Kard. Bertone zrobił aluzję do deklaracji z 31 października 1992 roku, w której Jan Paweł II publicznie uznał błędy popełnione przez trybunał kościelny, który osądził odkrycia naukowe Galileusza.
- Wydaje mi się ważne, by podkreślić, że Galileusz - człowiek nauki - kultywował jednocześnie z miłością swoją wiarę i swoje głębokie przekonania religijne. To był człowiek wiary, który postrzegał naturę jako książkę, której autorem jest Bóg - powiedział duchowny.
W deklaracji transmitowanej przez Radio Watykańskie z okazji kongresu biskup Ravasi przedstawił Galileusza jako idealnego patrona dialogu między wiarą i rozumem.
Życzył, by „tajne archiwa Watykanu opublikowały w całości, z objaśnieniami ocenionymi jako sprzyjające, cały materiał nazwany „proces Galileusza”.
- Uważam, że wystarczająco zwróciliśmy się w przeszłość, że wyraziliśmy wszyscy, co trzeba było zrobić - mea culpa. Przyszedł czas, by patrzeć w przyszłość z optymizmem dotyczącym relacji między wiarą i rozumem – podkreślił bp Ravasi.
Biskup dodał, że badacze i teolodzy mają za zadanie postrzegać się wzajemnie w swoich specjalnościach i widzieć, że istnieją wspólne punkty przecięcia. Te dwie domeny nie są sobie zupełnie obce, lecz mają punkty zbieżne i ten sam podmiot, którym jest człowiek i świat. Jedyną różnicą jest „lektura” w różnych optykach.
Benedykt XVI podkreślił znaczenie wiary Galileusza w przemówieniu skierowanym do uczestników zgromadzenia plenarnego Papieskiej Akademii Nauk 31 października. Cytując Jana Pawła II obecny papież chciał pokazać, że może być i jest współpraca między wiarą i nauką. - Jestem coraz bardziej przekonany, że prawda naukowa, która sama w sobie jest uczestnikiem Prawdy objawionej, może pomóc filozofii i teologii bardziej zrozumieć osobę ludzką i Objawienie Boga człowiekowi. Objawienie, które się realizuje i udoskonala w Jezusie Chrystusie. Kościół i ja sam jesteśmy głęboko wdzięczni temu wielkiemu wzajemnemu ubogacaniu w poszukiwaniu prawdy i dobra ludzkości.
MaRo/Zenit
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

