Zamieszkanie wokół sprawy wzięło się stad, że wśród postaci uwiecznionych na ścianach znalazł się m.in. czerwonoarmista, sekretarz partii, a nawet Jurij Gagarin. Proboszcz parafii chce się pozbyć tych symboli. - Zapomniano o tym, że to droga krzyżowa Jezusa, a nie prywatnych ludzi – uważa ks. Marek Osmulski.
Mieszkańcy Chojnowa już zbierają podpisy w obronie malowideł. Między innymi dlatego, że do dziś na obrazach widnieją podobizny mieszkańców miasta. Ostatecznie o przyszłości fresków zadecyduje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Fresk w kościele w Chojnowie, foto:
JW/PolskieRadio.pl

